"Ten wąsik, ach ten wąsik", czyli z wizytą u Charliego Chaplina

Charlie Chaplin, największa gwiazda kina niemego i jedna z najlepiej rozpoznawalnych postaci XX wieku, ostatnie 25 lat życia spędził pośród winnic Lavaux, nad Jeziorem Genewskim, w małej wiosce Corsier-sur-Vevey. Miał tam piękną 14-hektarową posiadłość wraz z 19-pokojową, neoklasycystyczną willą. Mieszkał w niej ze swoją liczną rodziną – żoną Ooną i ośmiorgiem dzieci. Dzieci chodziły do publicznej wiejskiej szkoły, a on sam chętnie robił zakupy na lokalnym targu i przesiadywał na ławeczce nad jeziorem. „I love Switzerland more and more each day” – pisał w swoich wspomnieniach. 3 lata temu posiadłość została przekształcona w muzeum Chaplin’s World i otwarta dla publiczności. Poza rezydencją rodziny Chaplinów w skład muzeum wchodzi również specjalnie wybudowane studio filmowe i wypielęgnowany park. Zaczarowany świat, bajka z gatunku „Od pucybuta do milionera” i magia czarno-białego niemego kina.

Rada rodziców naszej szkoły zorganizowała wycieczkę do Vevey. 15 czerwca 2019 r. wybraliśmy się z wizytą do Charliego Chaplina!

W odtworzonym studiu filmowym zobaczyliśmy, jak pracował Charlie Chaplin, jak powstawały, niezwykłe jak na tamte czasy, efekty specjalne, dowiedzieliśmy się, ile kilometrów taśmy filmowej potrzebne było do realizacji jednego filmu. Na Easy Street, ubogiej uliczce londyńskiej, zrekonstruowanej na potrzeby filmu „Brzdąc” z 1914 roku, spotykamy matkę Chaplina, małego Jackiego Coogena (tytułowego brzdąca) i inne gwiazdy niemego kina. Zaraz potem Michaela Jacksona, Sophię Loren, Alberta Einsteina, Woody’ego Allena i innych przyjaciół Charliego, którzy bywali u niego w domu. W każdym kolejnym pomieszczeniu - nowe przygody! Zasiadamy w fotelu golibrody, zaglądamy do skrytek w bankowym sejfie, zasiadamy na ławeczce z niewidomą dziewczyną, wchodzimy do cel więziennych, towarzyszymy włóczędze w przytułku… A potem z zapartym tchem oglądamy prawdziwe statuetki Oscarów, zdobyte przez Charliego Chaplina!
W prywatnej rezydencji wszystko wygląda tak samo jak wtedy, kiedy mieszkali w niej państwo Chaplinowie z ósemką dzieci: nakryty stół w jadalni, pokój do pracy, biblioteka, pokój kinowy, łazienka. Czujemy się tak, jakbyśmy przyjechali z wizytą do starego znajomego – Charlie wita nas przy wejściu, przysiadamy obok niego i jego żony na kanapce, oglądamy rodzinne filmy i albumy.
Minęło ponad 40 lat od śmierci Charliego Chaplina, a w domu do dziś czuć jego obecność. Nawet miejscowy cukiernik wciąż sprzedaje sfatygowane buty włóczęgi – z czekolady!

Serdecznie dziękujemy radzie rodziców za organizację wizyty u Charliego Chaplina!
Zdjęcia wkrótce!

ZałącznikWielkość
Image icon smoke on the water.JPG566.98 KB
Image icon u fryzjera.JPG423.03 KB
Image icon sypialnia.jpg74.16 KB