Nasze spotkanie w Vevey

Vevey jest szczególnym miejscem. Nic dziwnego, że nazwano je perłą Szwajcarskiej Riwiery. Mieszkał tam nie tylko Charlie Chaplin, ale również nasz wielki noblista, Henryk Sienkiewicz. Ostatnie dwa lata życia spędził w hotelu Du Lac, w pokoju z widokiem na Jezioro Genewskie i promenadę w Vevey. Przewodniczył Szwajcarskiemu Komitetowi Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. W ogrodzie hotelowym stoi odlany w brązie pomnik Henryka Sienkiewicza. Jego autorem jest jeden z najsłynniejszych polskich rzeźbiarzy współczesnych, prof. Kazimierz Gustaw Zemła. Rzeźby jego dłuta stoją w wielu miastach w Polsce i zagranicą.

Pojechaliśmy odwiedzić autora naszych lektur. Tłoczyliśmy się wokół wypielęgnowanego trawnika, żeby wszystkich nas było widać na zdjęciu z wycieczki. Podeszła do nas pewna pani, ogromnie ucieszona, że słyszy polską mowę i opowieści o Sienkiewiczu. Przedstawiła się jako Małgorzata Zemła i nienaganną polszczyzną opowiedziała, że urodziła się i wychowała poza Polską, a języka polskiego nauczyła się dzięki swoim rodzicom i… Sienkiewiczowi! Rodzice byli Polakami, w domu czytało się Sienkiewicza, a jej wujek – uwaga, uwaga – jest autorem pomnika, przy którym stoimy. Ponoć właśnie od ojca Pani Małgorzaty nauczył się w dzieciństwie rysować i malować. Stanęła z nami do zdjęcia i zapewniła nas, że wyśle je wujkowi wraz z najserdeczniejszymi pozdrowieniami od Polskiej Szkoły w Bernie!

Pozdrawiamy i dziękujemy, Pani Małgorzato!